wtorek, 30 czerwca 2015

#Rozdział 6♥

Za mną szli chłopaki.
[T.I] spała.
Wyglądała uroczo,a jednak na jej twarzy można było dostrzec ból.
Złapałem delikatnie za jej rękę i podwinąłem rękaw bluzy do góry.
Cięła się...

Westchnąłem ciężko i zasłoniłem jej nadgarstek tak jak był wcześniej.

-Już wiadomo czego nie chciała nam powiedzieć.-powiedział Ashton.
-Tylko dlaczego to sobie robi?-zapytałem patrząc nadal na śpiącą [T.I].
-Może...-zaczął Michael-A może to przez tamtych....no wiecie,tych co przyszli do nas do domu.  [T.I] wydawała się w tedy przerażona. Z resztą chwilę później zemdlała. Coś musi być na rzeczy.-dokończył.

Z chłopakami przyznaliśmy mu racje,po czym zeszliśmy do salonu.

-Jej mama tego nie zauważyła?-zapytał Luke.
-Słyszałeś co mówił tamten lekarz,że jej mama często wyjeżdża w delegacje. W tedy gdy oglądaliśmy film,powiedziała jej,że wróci najwcześniej za dwa miesiące. Siedziałem centralnie przy jej telefonie więc słyszałem.-odezwałem się.
-Myślicie,że trzeba o tym powiedzieć temu lekarzowi?-zapytał Michael.
-Ja na początku pogadałbym z [T.I] na pewno nie byłaby zadowolona gdybyśmy zadzwonili do niego bez jej wiedzy.-zgodziliśmy się z Luke'iem.
-A co jeśli powie,żeby nie dzwonić.-Ash.
-I tak będzie trzeba coś zrobić.


***8:00***
***Oczami [T.I]***

Wstałam z łóżka z dziwnymi obawami.
To uczucie nie dawało mi spokoju,ale nie wiedziałam o co może chodzić.
Wzruszyłam ramionami starając się to zignorować.

Pewnie któryś z chłopaków przeniósł mnie na łóżko. A pro po chłopaków. Ciekawe czy nadal siedzą u mnie w domu.

Podniosłam się całkiem i skierowałam do łazienki.
Rozczesałam włosy i wyszłam z pokoju.
Później skierowałam się na schody.
Gdy byłam już w salonie zobaczyłam chłopaków.
Chłopaków który spali.
Telewizor był włączony,a oni leżeli podpierając się jeden o drugiego.


Sięgnęłam po pilota i wyłączyłam telewizor.
To wyglądało tak słodko,że musiałam zrobić zdjęcie.
Wyjęłam telefon,a potem przez około minutę patrzyłam na fotografię.
Po chwili usłyszałam pukanie do drzwi....


Nikola♥Bay♥

#Rozdział 5♥

-To dlatego nie chciałaś z nikim rozmawiać i siedziałaś sama?-usłyszałam Luke'a. 
Kiwnęłam głową na znak "tak". 
-Jednak czuję,że czegoś nie powiedziałaś. Boisz się?-zapytał Ashton.

Nie odpowiedziałam.
Spuściłam głowę dając im do zrozumienia,że nie chcę odpowiadać na to pytanie.

-No dobrze. Jeśli nie chcesz to nie mów.-odezwał się Calum-I tak już dużo powiedziałaś.-przytulił mnie pocierając ręką o moje plecy.
-Dziękuję.-powiedziałam.
-Za?-zapytali razem.
-Za to,że jesteście mimo tego,że na początku nie byłam dla Was taka...miła.-powiedziałam odsuwając się od Cal'a.

Po kilku minutach zastanawiania się co dalej postanowiliśmy obejrzeć film na rozładowanie emocji.
Przepraszam,mój błąd.
Na "rozładowanie" emocji.

-To co?-usłyszałam Mikey'a-"Szczęki 4" czy "Obecność"?
-"Obecność".-zdecydowali jedno głośnie chłopaki.
-Pojebało?-zapytałam-To znaczy...Boli Was coś!? Nienawidzę horrorów! Jak ja mam po tym spać!?

Jak widać Michael nie za  bardzo przejmował się tym co mówię wkładając DVD do odtwarzacza.
Po kilku namowach chłopaków zgodziłam się z nimi zostać i oglądać ten głupi film.
I tak połowę spędziłam na chowaniu się za ramieniem Calum'a.
Po chwili usłyszeliśmy dzwonek mojego telefonu.

-Kuźwa.-powiedziałam cicho łapiąc się za serce na co chłopaki się zaśmiali.

Spojrzałam na ekran.


Mama ♥

Przesunęłam palcem po zielonej słuchawce.
Niedługo po tym usłyszałam głos mamy.

-Halo?
-Cześć córuś. Przepraszam,że tak wcześnie dzwonię,ale...-przerwałam jej.
-Wcześnie?
-No tak. Dochodzi 4.
-Ojejku. Nawet nie zauważyłam. No nie ważne. Co chciałaś?
-Chciałam powiedzieć,że wrócę najwcześniej za dwa miesiące. Naprawdę jest mi przykro,ale pojawiło się kilka bardzo ważnych spraw,które muszę rozwiązać.
-Jasne. Tyle?-powiedziałam dość smutnym głosem.
-Tak córuś. Dzięki to pa,bo szef przyszedł.-i się rozłączyła.
-Pa...

Wróciłam na swoje miejsce nie dając niczego po sobie poznać.
Rolety były zasłonięte,dlatego nie widziałam,że zaczyna się robić jasno.
Ale nawet jakby były odsłonięte,za dużo bym nie zobaczyła.
Po chwili zasnęłam...i nie zdawałam sobie sprawy,że to może być najgorsze co zrobiłam.

***Calum***

Po tym jak film się skończył zauważyliśmy,że [T.I] śpi.
Wziąłem ją na ręce i zaniosłem do pokoju.
Ułożyłem ją na łóżku i okryłem kocem.
Nie chciałem z niej ściągać bluzy,bo pewnie by się obudziła.
Gdy wracałem niechcący wylałem wodę na podłogę,więc poszedłem do łazienki,by wziąć trochę papieru,żeby to wytrzeć.
Jej łazienka była równie piękna jak pokój.
Wziąłem papier i wyszedłem.
Po chwili do pokoju dziewczyny weszła reszta chłopaków.

-Jeszcze nie zdążyłeś wejść,a już coś wylałeś.-powiedział Ash.
-Spadaj. Luke,mógłbyś przynieść mi jeszcze trochę?-spojrzałem na przyjaciela.
-Jasne.-poszedł do łazienki.
-Albo nie. Już mi nie potrzebny.-powiedziałem.
-Chłopaki?-usłyszeliśmy po chwili głos Luke'a.

Weszliśmy do pomieszczenia,w którym się znajdował.
Z początku nie wiedzieliśmy o co chodzi,ale gdy podeszliśmy bliżej wszystko stało się jasne.
Na jednej z półek [T.I] leżała żyletka.
Zakrwawiona żyletka.

-M-Myślicie,że się tnie?-zapytał Michael.
-Wszystko na to wskazuje.-powiedział Luke.
-Prawda. Co chwile patrzy na swój nadgarstek i nie chce zdejmować bluzy.-powiedział Ashton.
-Zostaje sprawdzić tylko jej nadgarstek.-powiedziałem wychodząc z łazienki.

Za mną szli chłopaki.
[T.I] spała.
Wyglądała uroczo,a jednak na jej twarzy można było dostrzec ból.
Złapałem delikatnie za jej rękę i podwinąłem rękaw bluzy do góry.
Cięła się...


Nikola♥Bay♥

Wcześniejszy blog ↓

Jeśli ktoś jest nowy i nie wie dlaczego posty zaczynają się nie od początku tutaj jest link,gdzie była prowadzona wcześniejsza historia ↓


>>>CLIK<<<

Nikola♥Bay♥