[T.I] spała.
Wyglądała uroczo,a jednak na jej twarzy można było dostrzec ból.
Złapałem delikatnie za jej rękę i podwinąłem rękaw bluzy do góry.
Cięła się...
Westchnąłem ciężko i zasłoniłem jej nadgarstek tak jak był wcześniej.
-Już wiadomo czego nie chciała nam powiedzieć.-powiedział Ashton.
-Tylko dlaczego to sobie robi?-zapytałem patrząc nadal na śpiącą [T.I].
-Może...-zaczął Michael-A może to przez tamtych....no wiecie,tych co przyszli do nas do domu. [T.I] wydawała się w tedy przerażona. Z resztą chwilę później zemdlała. Coś musi być na rzeczy.-dokończył.
Z chłopakami przyznaliśmy mu racje,po czym zeszliśmy do salonu.
-Jej mama tego nie zauważyła?-zapytał Luke.
-Słyszałeś co mówił tamten lekarz,że jej mama często wyjeżdża w delegacje. W tedy gdy oglądaliśmy film,powiedziała jej,że wróci najwcześniej za dwa miesiące. Siedziałem centralnie przy jej telefonie więc słyszałem.-odezwałem się.
-Myślicie,że trzeba o tym powiedzieć temu lekarzowi?-zapytał Michael.
-Ja na początku pogadałbym z [T.I] na pewno nie byłaby zadowolona gdybyśmy zadzwonili do niego bez jej wiedzy.-zgodziliśmy się z Luke'iem.
-A co jeśli powie,żeby nie dzwonić.-Ash.
-I tak będzie trzeba coś zrobić.
***8:00***
***Oczami [T.I]***
Wstałam z łóżka z dziwnymi obawami.
To uczucie nie dawało mi spokoju,ale nie wiedziałam o co może chodzić.
Wzruszyłam ramionami starając się to zignorować.
Pewnie któryś z chłopaków przeniósł mnie na łóżko. A pro po chłopaków. Ciekawe czy nadal siedzą u mnie w domu.
Podniosłam się całkiem i skierowałam do łazienki.
Rozczesałam włosy i wyszłam z pokoju.
Później skierowałam się na schody.
Gdy byłam już w salonie zobaczyłam chłopaków.
Chłopaków który spali.
Telewizor był włączony,a oni leżeli podpierając się jeden o drugiego.
Sięgnęłam po pilota i wyłączyłam telewizor.
To wyglądało tak słodko,że musiałam zrobić zdjęcie.
Wyjęłam telefon,a potem przez około minutę patrzyłam na fotografię.
Po chwili usłyszałam pukanie do drzwi....
Nikola♥Bay♥

