środa, 1 lipca 2015

#Rozdział 7♥

Sięgnęłam po pilota i wyłączyłam telewizor.
To wyglądało tak słodko,że musiałam zrobić zdjęcie.
Wyjęłam telefon,a potem przez około minutę patrzyłam na fotografię.
Po chwili usłyszałam pukanie do drzwi.
Jak najciszej potrafiłam przekręciłam zamek w drzwiach 
Za drzwiami stała Jassie,Dylan i Nick.
Spojrzałam na nich przymykając drzwi.
Nie zamykałam ich całkiem,bo pewnie jakbym to zrobiła zaczęliby w nie walić,przez co chłopaki mogliby się obudzić,a tego nie chciałam.
Nie chciałam kolejnych pytań.
Prawda powiedziałam im o tym,że mnie okłamali,ale nie powiedziałam im najgorszego.
Choćby tego,że mnie nękali,prześladowali,albo nachodzili w domu.
Prawda znamy się już trochę,ufam im i mogę nazwać ich swoimi przyjaciółmi,ale nie zamierzałam im opowiadać mojej całej historii życia.

-Czego chcecie?-zapytałam.
-To tak się wita,starych dobrych przyjaciół?-usłyszałam głos Dylan'a.
-Dobrymi? Na pewno nie Wy. Przyjaciół? Przyjaciółmi to ja bym Was nie nazwała.-powiedziałam.
-Może zaprosisz Nas do środka?-tym razem powiedział Nick.
-Mam gości. Nie mogę.
-Och jaka szkoda-odezwała się Jassie-pogadałybyśmy jak dziewczyna z dziewczyną. 
-Pff....Lepiej by mi się rozmawiało z psem niż z Tobą.-powiedziałam.
-Lepiej uważaj na słowa.-wtrącił się Nick uśmiechając się do mnie.

Zawsze to mnie w nim wkurzało.
Mówił z taką nienawiścią jakbyś zabiła mu rodzinę i spaliła dom,a uśmiecha się słodziutko.

-Po co tu przyszliście?-zapytałam starając się już od nich uwolnić....

1 komentarz: