Nie odwzajemniłam tego.
Wiedziałam,że nie są szczere.
Widziałam to po ich oczach.
Wyrażały bardziej troskę,smutek,prośbę o wytłumaczenia,ale na pewno nie radość.
Coś musiało być na rzeczy.
-Umm...Coś się stało?-zapytałam zaniepokojona.
-Nie. Dlaczego?-zapytał Calum.
-Przecież widzę.-powiedziałam,na co chłopaki się lekko spięli-Okey. Będziecie chcieli to sami powiecie. Co chcecie jeść?-spytałam.
-Co zrobisz będzie okey.-usłyszałam Ashton'a.
Wzruszyłam ramionami i poszłam w stronę kuchni.
Po chwili przyniosłam chłopakom śniadanie.
-Dziękujemy,ale wystarczyłyby kanapki.-powiedział Michael.
-Ty nie jesz?-spytał Cal.
-Ja nie jestem głodna,smacznego.-powiedziałam i ruszyłam w stronę swojego pokoju.
Wyszłam do łazienki w celu zrobienia czegoś z moimi włosami.
Wyszykowałam się od razu po tym jak wstałam,ale z nimi należało coś zrobić.
Gdy skończyłam przejrzałam się w lustrze,przy okazji zauważając powód,przez który chłopaki mogli być tacy jacy byli.
Szybko zabrałam to i wyrzuciłam zmywając krew.
Lekko zdenerwowana zeszłam na dół.
Nikogo nie było w salonie więc poszłam do kuchni,chłopaki siedzieli przy stole i rozmawiali o czymś,a gdy weszłam przestali.
Naczynia na których jedli były umyte.
Oni patrzyli na mnie,a ja przez chwilę na nich,ale po chwili odwróciłam wzrok.
Teraz to już byłam pewna,że wiedzą,że się tnę...
Nikola♥Bay♥


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz